środa, 29 sierpnia 2012
Dziwny jest ten świat
Wyrok na sprawcę zamachów w Norwegii Breivika pokazuje fatalny stan Zachodu, jego społeczeństw i instytucji. 77 ofiar śmiertelnych, około 200 rannych, w tym osoby przypadkowe, poważne straty materialne. Czyż to nie wystarczy dla całkowitego potępienia sprawcy i wymierzenia mu najwyższego wymiaru kary? Pomimo że jego argumentacja nie była zapewne całkiem bezsensowna, że działał z pobudek ideowych, poświęcił też swoje życie, że jest zdolny (do wszystkiego) więc może uległ by nawróceniu bądź resocjalizacji. To nie jest jednak decydujące. Sprawiedliwość domaga się najwyższej kary ze względu na przelaną przezeń krew. Tego się żadnym pseudohumanizmem nie odwoła. Ale sprawiedliwość nie jest jakąś teoretyczną konstrukcją, trzeba ją czuć. Oni tam na Zachodzie, poddani długotrwałej demoralizacji, już tę wrażliwość zatracili. Wyrok 21 lat więzienia (z możliwością zwolnienia po 10 latach) to w przeliczeniu na jednego zabitego 100 albo 47 dni. Norwegia tanio wycenia życie swych obywateli. I nawet ojciec któremu zabito syna pochwalił wyrok, że sprawiedliwy. Warunki więzienne Breivika porażają luksusem. Komputer do dyspozycji, siłownia w celi, nowy pawilon budowany specjalnie dla niego by nie stykał się z innymi więźniami którzy chcą go zabić. Kryminaliści sprawiedliwsi od sędziów! Taki głupi wyrok oddziałuje na sytuację i w naszym kraju. Pewna znana sędzia wypowiadała się w radiu z uznaniem o kulturze prawnej społeczeństwa norweskiego. Wiemy zatem czego możemy się spodziewać w przyszłości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz