niedziela, 26 sierpnia 2012
Pseudoreligijna podłość
W polskich rzeźniach od lat prowadzi się wyjątkowo okrutny proceder rytualnego mordowania zwierząt, zgodnie z chorymi zasadami zwyrodniałego judaizmu i islamu. Pomimo że religie te przyznają że nie jest to dla nich konieczne i mogą się zadowolić mięsem ze zwykłego uboju. Zgodzili się na to politycy wszystkich opcji co najlepiej świadczy o ich poziomie moralnym. Obecnie obrońcy zwierząt podjęli walkę z tym, wynikającym z ciemnoty i korupcji, całkowicie zbędnym okrucieństwem. Walka jest trudna bo chodzi o duże pieniądze, więc szuje nie zechcą ustąpić. Ale trzeba coś zrobić, nie można godzić się na zło z powodu bezsilności i dla nieświętego spokoju. Wszyscy pseudoreligijni fanatycy którzy kupują takie mięso, w ogóle każde mięso!, nie mają z prawdziwą religijnością nic wspólnego.---------------Korekta: 25.09.2012. Krytyka uboju zwierząt, zarówno rytualnego jak i "zwykłego" jest jak najbardziej słuszna. Dobrzy ludzie z całego świata powinni się połączyć w walce z okrucieństwem rzeźni! Nie ma natomiast sensu obrzucanie obelgami wyznawców religii w których składa się ofiary ze zwierząt albo dopuszcza zjadanie mięsa. Ludzie ci nie są "zwyrodnialcami" czy "szujami". Oni albo zatrzymali się w rozwoju duchowym na etapie sprzed tysięcy lat (judaiści i większość chrześcijan) albo wpadli całkowicie w ślepy zaułek (islamiści). Tym pierwszym można pomóc wskazując na jedynie przejściowe przyzwolenie na zjadanie mięsa, w związku ze zniszczeniem roślinności po potopie. Mięsa nie jedzono w Edenie, nie będzie się go jadło na nowej ziemi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz