niedziela, 25 grudnia 2011

Świąteczne kłopoty

Święta Bożego Narodzenia stawiają miliony ludzi w Polsce w złożonej sytuacji. Zakłada się że ma to być czas refleksji i radości, wspólnoty i wytchnienia. Jednak w zmieniających się warunkach coraz trudniej o pełne przeżywanie tych starych przecież świąt. Aby zachować zgodność z tradycją należałoby być wolnym od wątpliwości w sferze religijnej i mieć wokół siebie kochającą, szczęśliwą rodzinę, albo przynajmniej krąg dobrych ludzi. Nie być zbyt wrażliwym rozpamiętując kochanych zmarłych bo łatwo dojść do wniosku że bez nich święta nie mogą być szczęśliwe, nie zmieniać radykalnie tradycyjnych bożonarodzeniowych zwyczajów czy potraw bo to jest część kultury, nie mieć poważniejszych kłopotów życiowych psujących nastrój jak choroba, osamotnienie, bezrobocie czy zwykła bieda, nie ulegać szałowi rozrywki i konsumpcji które niejednego zgubiły. I kto to wszystko może? Mało kto mieści się w tradycyjnym schemacie. A na wielu nieszczęsnych czekają wzmożone stresy, przeżywanie własnej klęski które może zabić. Jeśli ktoś taki czyta moje słowa to chcę go pocieszyć. Święta nie powinny być nam ciężarem. Przy prawidłowym podejściu można zachować to co w nich dobre i nie przejmować się całą resztą. Święta są dla człowieka a nie człowiek dla świąt!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz