poniedziałek, 12 grudnia 2011

Grudzień 1981 - Nie zapomnimy !

I rzecz jasna nie przebaczymy bo nikt nie ma do tego prawa. Można wybaczyć własne krzywdy ale nie cudze, a co dopiero mówić o zbrodni wyrządzonej całemu narodowi. Zresztą nie ma komu wybaczać bo ten podły dziad Jaruzel najwyraźniej kpi sobie ze społeczeństwa. Przeprasza i mówi że zrobiłby jeszcze raz to samo. Ruski agent który walczył z podziemiem po wojnie, odpowiada za rok 1968, 1970, 1981 ... Jak mało kto zasłużył na szubienicę. A obecne państwo nie karze go ale hojnie wynagradza i chroni, w tym roku tuskowa policja uniemożliwiła nawet przeprowadzenie legalnej demonstracji pod domem zbrodniarza. Kpina ze sprawiedliwości wołająca o pomstę do pustego nieba. Nie ma znaczenia że podobno połowa obecnych mieszkańców Polski, to nie znaczy Polaków, popiera stan wojenny. Zagubiona młodzież, dorośli którzy w ten sposób głupio reagują na dziki kapitalizm, oraz agenci minionego systemu. Motłoch który zawsze wybiera Barabasza. Boli też wypowiedź rzecznika PiS który mówił o potrzebie symbolicznego ukarania sprawców stanu wojennego. Jeśli w czasie rządów tej partii nie zdołano pokonać oporu systemu i ukarać drani, to tym bardziej nie wolno dziś, w imię źle rozumianej poprawności, mówić o symbolicznej karze. To bardzo źle brzmi i po prostu nie uchodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz