czwartek, 6 stycznia 2011

Spór o Trzech Króli

Obchodzonemu dziś kościelnemu Świętu Trzech Króli, przywróconemu po pół wieku od gomułkowskiej reformy, towarzyszy spór pomiędzy katolickimi tradycjonalistami a świeckimi kapitalistami i biznesmenami. Jedni popierają to święto z uwagi na jego misyjno-propagandową rolę w umocnieniu wiary i Kościoła. Drudzy protestują że lud, który ma dla nich pracować i przysparzać im bogactw, świętuje i odpoczywa. Posługują się przy tym różnymi ekonomicznymi wyliczeniami, na przykład że codziennie buduje się w Polsce 500 mieszkań, których przez to święto nie będzie. Kto ma rację i jakie zająć stanowisko w tej sprawie? Argumentacja obydwu stron mnie nie przekonuje. Dawne wierzenia przeminęły a nowy kapitalistyczny raj już poznaliśmy - jest również mitem. A jednak podoba mi się przywrócenie tego święta. Nieważne czego dotyczy, jeśli tylko nie ma związku z czymś ohydnym, to mogłoby być na przykład Święto Białego Śniegu i też byłoby dobrze. Takich świąt powinno być znacznie więcej. Ważne że ludzie odrywają się od codziennej gonitwy, wysiłków i zmartwień. Mają okazję aby poświętować, odpocząć, przeznaczyć czas na ulubione zajęcia, poprawić swoją kondycję psychiczną i fizyczną. A 500 mieszkań, z których i tak jedynie mała część trafi do zwykłych ludzi, można zbudować później.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz