środa, 12 stycznia 2011

Smoleńsk 2010: Zamach czy wypadek ?


Opublikowany dziś rosyjski raport MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej obarcza Polskę całą odpowiedzialnością za to zdarzenie. Ich zdaniem my jesteśmy winni a oni bez zarzutu. Co więcej, Rosjanie oskarżają zmarłych w katastrofie, którzy nie mogą się już bronić, że uporczywie nieostrożnym postępowaniem sami ściągnęli na siebie zły los. W tej sytuacji należy postawić proste pytania które nasuwają się każdemu myślącemu człowiekowi. Czy przy dzisiejszym stanie techniki możliwe jest celowe wywołanie katastrofy samolotu, czyli zamach, bez jego zestrzelenia, tak aby upozorować wypadek? Odpowiedź brzmi: Tak, to jest możliwe. Czy w warunkach panujących w Rosji jest możliwe organizacyjnie dokonanie w tajemnicy takiego zamachu? I na to odpowiedź twierdząca. Czy Rosjanie mogli mieć powód do przeprowadzenia zamachu? Tak, i to niejeden. Po pierwsze po zmianie prezydentury interesy rosyjskie w Polsce mają się lepiej niż przedtem. Po drugie nie należy odrzucać wątku psychologicznego w polityce, mogły tu mieć znaczenie osobiste emocje Putina wobec Kaczyńskich. Najważniejsze jednak, po trzecie, to fakt że Rosja mogła tu być jedynie wykonawczynią, za obiecane odpowiednie korzyści, zamówienia z zagranicy. A kto by mógł być zleceniodawcą? Wrogie Polsce siły międzynarodowe dla których polscy patrioci są przeszkodą w tworzeniu unijnego mocarstwa. Zazwyczaj uważa się że ważni urzędnicy nie powinni latać jednym samolotem. W tym wypadku, gdyby Kaczyński leciał razem z Tuskiem, ocaliłoby to jego życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz