piątek, 3 kwietnia 2015

Przed Wielkanocą

Święta tuż tuż. Święta zdecydowanej większości wierzących chrześcijan oraz ludzi dowolnej orientacji dla których każda tradycja jest dobra gdy można się bezmyślnie najeść i zabawić. A co z całą resztą, może nieistotną liczebnie ale na pewno nieobojętną jakościowo? Uczciwy, myślący człowiek mający świętować zmartwychwstanie, musi to zdarzenie w jakiś sposób uznać. Albo za fakt, co może uczynić tylko wiarą, która jest słabym, życzeniowym substytutem nieosiągalnej w tym przypadku wiedzy. Albo też za wzruszający opis literacki triumfu ludzkiego i boskiego ducha nad materią śmiertelnego ciała. Jeśli ktoś nie może zastąpić wiedzy wiarą, we współczesnym świecie jest to coraz powszechniejsze, pozostaje mu drugie wyjście. Może świętować, lecz ani klerykalnie ani bezrefleksyjnie, tylko zgodnie ze wszystkimi okolicznościami które muszą być uwzględnione i od których nie ma ucieczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz