niedziela, 15 lipca 2012

Przestroga dla nas wszystkich

Ilość katastrof w przyrodzie wzrasta niepokojąco na naszych oczach. Ktoś z klimatologów stwierdził że nie dzieje się nic niezwykłego bo wszystkie te zdarzenia wydarzały się u nas już przed wiekami. No dobrze, ale z jaką częstością? O wiele mniejszą niż dziś, więc bagatelizowanie obecnej sytuacji jest spaczeniem zawodowym z nadmiaru rutyny albo świadomą nieprawdą w celu uspokojenia mas. Ocieplenie klimatu jest niepodważalnym faktem. Z ocieplenia wynikają w ogromnej mierze wszystkie obecne klęski żywiołowe. Drugą przyczyną są błędy i zaniedbania człowieka, na przykład gdy dochodzi do powodzi. Kwestią sporną pozostaje czy ocieplenie klimatu ma głównie pochodzenie naturalne, w co wierzą albo udają że wierzą wszyscy zwolennicy rozpasanej cywilizacji i dzikiego kapitalizmu, czy też jest wywołane szkodliwą działalnością człowieka, na co zwracają uwagę działacze ekologiczni i wszyscy którzy troszczą się o nasz świat. Bardzo możliwe że ocieplenie jest częściowo naturalne ale z pewnością nie jest to jedyna a nawet główna przyczyna. Zniszczenia dokonane przez bezwzględnych i oderwanych od natury budowniczych rzekomo wspaniałego, nowego świata, są zatrważające i to one psują klimat co szybko odbije się na ludziach. Na razie mamy dopiero początek boleści, znak przestrogi, a co będzie dalej? No i cóż robić w tej sytuacji? Cywilizacji nie uda się zatrzymać bo zło i bierność przeważają nad świadomością. Możemy jednak, a nawet musimy, ograniczać wszystkie nieekologiczne sprawy i zachowania aby spowolnić proces zniszczenia. Częściowa poprawa nastąpi jednak dopiero w momencie powszechnego użycia fotoogniw w celu uzyskiwania energii co wyeliminuje dzisiejsze brudne technologie, a to jest już wyobrażalne bo koszt fotoogniw systematycznie maleje. Ale do uzdrowienia świata nie dojdzie prędzej niż ludzie zmądrzeją. Na koniec coś z czarnego humoru. W reportażu z dotkniętego potężnym gradobiciem Bisztynka na Mazurach, pewna zatroskana mieszkanka tego miasteczka nie mogła zrozumieć zdarzenia: "Do kościoła chodzim i na tacę dajem. Bozia tak nas skarała. Za co?" Podobnych głosów było tam więcej. Ani to po chrześcijańsku (Łuk.13,4) ani po marksistowsku. Myślenie magiczne niezgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz