czwartek, 10 listopada 2011
W jakim państwie żyjemy?
Mogliśmy się o tym przekonać obserwując wszystkie wydarzenia towarzyszące powstaniu nowego Sejmu i Senatu. Najpierw przepychanki wyborcze, nieuzasadniona odmowa rejestracji Nowej Prawicy w całym kraju. Następnie wybory o wciąż nieustalonej skali oszustw, że były to rzecz pewna. Odmowa uznania mandatów dwóch ważnych posłów PiS, Barskiego i Święczkowskiego. I wreszcie skandaliczne wybory marszałka i wicemarszałków Sejmu w dniu inauguracji. Zgłoszono osoby których miejsce jest zupełnie gdzie indziej niż na sejmowym świeczniku. Zabójstwa dzieci, podżeganie do dokonywania takich zabójstw, zdrada albo skrajna nieudolność przy wypełnianiu obowiązków służbowych, publiczne kłamstwa w ważnych dla narodu i państwa sprawach, wychowanie i obrona syna lżącego zamordowanych polskich bohaterów - to czyny zasługujące na najwyższe potępienie. Nawet niektórzy posłowie platformy pokazali że mają jeszcze resztki sumienia bo zagłosowali przeciw. Ale te sumienia okazały się zbyt słabe gdy przywódca partii wywarł na nich brutalny nacisk. Czyniąc to Donald Tusk pokazał Polakom swą moralność i stosunek do życia. Choć gdy mu to będzie wygodne będzie się podawał za katolika i patriotę, aby zwieść maluczkich i zyskać ich poparcie. Zaprawdę, nie ma brudniejszej rzeczy od polityki!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz