czwartek, 17 listopada 2011

Bilans sytuacji Polski

Wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych, pomimo wątpliwości co do skali oszustw wyborczych, są najlepszym wskaźnikiem stanu ducha narodu. Z dobrą dokładnością wygląda to tak że na każdych sześciu statystycznych dorosłych obywateli naszego kraju mamy jednego patriotę, trzech zmęczonych, zniechęconych lub zobojętniałych, oraz dwóch nieświadomych albo nawet świadomych zdrajców. Druga grupa nie głosowała a trzecia wybrała partie szkodzące Polsce. Sytuacja jest więc bardzo trudna. Pogarsza ją fakt że dobrzy Polacy nie mają na ogół władzy, pieniędzy ani innych środków materialnych umożliwiających skuteczne działanie. Mają jednak coś bezcennego - ducha, podczas gdy przeciwnikom pozostaje tylko bezczelność. Jedna szósta to i dużo i mało. Na pewno za mało aby odwrócić obecny upadek kraju. Dlatego bardzo wiele zależy od zmęczonych, czy się obudzą. Aby obronić Polskę i samych siebie patrioci muszą się zjednoczyć. Warto to zrobić z dobrego serca a również z uwagi na przymus sytuacji. Piłsudczycy, endecy, ludzie bez historycznej tradycji, konserwatyści i liberałowie, zwolennicy kapitalizmu i socjalizmu, wierzący i niewierzący, silnie związani z ideą państwa i anarchizujący, wszyscy oni muszą zapomnieć o podziałach wobec potężnych zagrożeń. Tylko wtedy mamy jakąś szansę. Coś podobnego dzieje się w chrześcijaństwie: kiedyś kościoły walczyły ze sobą a gdy przyszła laicyzacja pogodziła prawie wszystkich. A zatem "musimy się na nowo policzyć" jak pięknie i trafnie wyraziła się śp. Anna Walentynowicz. Pozostaje tylko pytanie o sposób wykonania zadania w warunkach wszechobecnego kryzysu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz