piątek, 18 listopada 2011

Nowy rząd


Grupa osób uległych wobec tego kto je wybrał, nie rokująca żadnych pozytywnych nadziei. Czy ten człowiek zaprosiłby do rządzenia kogoś o zdecydowanych patriotycznych poglądach i o niezależnej osobowości? Mającego związek z rzeczywistością, odróżniającego dobro od zła, nie "euroentuzjastę", który nie ulega presji w czasie sejmowego głosowania? I czy ktoś taki zgodziłby się na udział w rządzie pod tym zwierzchnictwem? A gdyby się zgodził, czy miałby cień szansy na wykonanie dobrej roboty? Uwikłania systemowe pozbawiają każdego z nowych ministrów takiej możliwości. Wygłoszone exposé zapowiada jeszcze trudniejsze czasy. Deklaracja wierności unii i obelżywe nazwanie patriotów którzy się temu nie poddają politycznymi analfabetami. Szukanie pieniędzy w kieszeniach biedaków a nie tam gdzie trzeba, na przykład rezygnując z okupowania Afganistanu. Całkowicie błędny pomysł podwyższenia wieku emerytalnego. Jedni będą się przepracowywać podczas gdy inni, skazani na bezrobocie - zdychać z głodu. Należałoby zostawić emerytów w spokoju i dać pracę ludziom w wieku produkcyjnym którzy jej potrzebują. Zapowiedziana likwidacja ulgi internetowej nie jest miła dla internautów. Natomiast powstanie ministerstwa cyfryzacji oznacza że będziemy stopniowo coraz bardziej kontrolowani przez władze we wszystkich sferach życia. Temu też ma służyć podniesienie uposażeń żołnierzy i policjantów. Na koniec wystąpienia premier oskarżył prawicę o współudział w atakowaniu narodowego święta w dniu 11 listopada w Warszawie. O roli policji nie wspomniał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz