poniedziałek, 2 czerwca 2014

Święto wolności ?

W tym tygodniu system organizuje wielkie obchody rocznicy wyborów w 1989 roku, pod hasłem dwudziestopięciolecia wolności. Czy czujecie się Państwo wolni? Człowiek powinien być wolny a stan ten wynika z rozwiniętej świadomości i odpowiedniej siły ducha. Wewnętrzne poczucie wolności, gdy się je już osiągnie, nie zależy w żaden sposób od warunków zewnętrznych. Jednak reklamowana obecnie głośno wolność jest czymś innym, dotyczy politycznej sytuacji naszego państwa. Konieczne jest zatem określenie kryteriów wolności państwa i porównanie z tym co mamy dziś w Polsce. Kryterium zewnętrzne oznacza że państwo jest wolne od obcej okupacji, agresji, interwencji, niewłaściwych wpływów i manipulacji, a także że nie jest opanowane przez obcą agenturę. Kryterium wewnętrzne to wolność od skandalicznych i rażących patologii w polityce, sprawach publicznych i w życiu społecznym. Przyłóżmy teraz owe wzorce do naszej znękanej Ojczyzny i zobaczmy co z tego wyniknie. Oczywiste że w obydwu wymiarach musimy stwierdzić niezgodność ze stanem faktycznym co oznacza że wolności nie ma. Polska dzisiejsza, w rzeczywistości III RP, została przez złych ludzi oddana w unijną okupację a także bardzo silne uzależnienie od wielu obcych państw i organizacji. Tylko jeden przykład. Przed niedawnymi eurowyborami, aby zachęcić społeczeństwo do głosowania, podawano w mediach informację że już 70% nowych praw które mają obowiązywać w Polsce powstaje w Brukseli. Jeśli to nie jest okupacja i całkowita nienormalność, że obcy dyktują nam jak mamy żyć, to co to właściwie jest? Okrągłostołowe porozumienie komunistów z wyselekcjonowaną pseudoopozycją i wynikająca z tego polityka grubej kreski legły u podstaw całego dwudziestopięciolecia. Skutkiem nieukaranie zbrodniarzy i takie skandale jak ostatnio z Jaruzelskim. W ciągu ćwierćwiecza z premedytacją wprowadzono dziki kapitalizm z nieodłącznym dla tego systemu bezrobociem, niczym nieuzasadnionym rozwarstwieniem społecznym, kultem pieniądza i zaszczepieniem konsumpcyjnego stylu życia, miliony ludzi zmuszono do zarobkowej emigracji, zniszczono wszystkie dziedziny gospodarki zbudowane z wysiłkiem przez naród w okresie PRL-u, kopalnie, huty, stocznie, fabryki, zlikwidowano polską flotę morską i dużą część kolei. Każda dziedzina życia została poddana niszczącym reformom i zaniedbaniom, szkolnictwo, służba zdrowia, media publiczne, sądownictwo, wojskowość. Większość obecnej klasy politycznej to jawni albo maskujący się kosmopolici, którzy dbają o własne kariery a nie o Polskę, niektórzy wyraźnie zdradzają objawy obcej służby. Nie mogę podać nazwisk ale zastanówcie się proszę Czytelnicy nad związkami wysokich rangą osobistości z wrogimi Polsce siłami i ich interesami. Czy jednak obraz jest tylko w czarnych barwach, nie ma niczego dobrego? W porównaniu z komuną nastąpiły pewne korzystne zmiany jak uniezależnienie od Rosji, likwidacja terroru ubecko-milicyjnego, wolność słowa i podróżowania, zniesienie cenzury i ograniczeń paszportowych, skończyła się indoktrynacja partyjna i nagonka na inteligencję, prywatną inicjatywę czy rolników, sklepy napełniły się towarami. Jednak wielu pozytywnym zmianom towarzyszyły zjawiska zastępowania jednego zła drugim. Przykładowo pełne towaru sklepy nie pomogą człowiekowi którego pozbawiono pracy i nie ma pieniędzy. Demokracja zamiast dyktatury nie działa gdy masy ludzkie nie dorosły do podejmowania właściwych decyzji. A Rosję w roli okupanta bardzo skutecznie zastąpił Zachód. No i wiele dobrych rzeczy bezsensownie i celowo zniszczono. Czy zatem jesteśmy wolni i jest co świętować czwartego czerwca, jak tego chcą władze i ich zagraniczni koledzy? Nie sądzę aby podsumowując wszystko znalazły się powody do niefałszowanej radości. Nasz naród został oszukany i zniewolony na nowy ład, proces biegnie a jego koniec możemy sobie przy odrobinie wyobraźni przedstawić. Jak zawsze było w historii tak i teraz siły wrogie Polsce dążą do jej zniszczenia, nie dziś czy jutro ale w przyszłości, powoli niszczą zdrowe ciało Ojczyzny jak rak. Tylko od świadomych obywateli, ich dzieci i wnuków zależy czy Polska przetrwa podstępny atak i będzie mogła istnieć dalej.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz