poniedziałek, 23 czerwca 2014

Co dalej ...

"To zatem, co mówicie w ciemności, będzie słyszane w świetle, a co szepczecie w swych pokojach, będzie głoszone z dachów domów." Ewangelia Łukasza 12,3. (Przekład Nowego Świata). Proroctwo wypełniające się na naszych oczach. Gdyby politycy byli roztropniejsi nie staliby się bohaterami skandalu. Z coraz bardziej wszechogarniającej życie polityczne w Polsce afery podsłuchowo-taśmowej dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy. Nie są to informacje mogące zaskoczyć uważnego i krytycznego obserwatora, stanowią jednak cenne uzupełnienie naszej wiedzy i potwierdzenie wcześniejszych opinii. Poznajemy lepiej prawdziwą, tragiczną sytuację Polski, pozbawionej prawdziwych sojuszników, gordyjski węzeł problemów wewnętrznych z którymi nikt sobie nie radzi, a także dwulicowość i prymitywizm polityków, znanych dotąd wyłącznie z oficjalnych optymistycznych wystąpień. Jeśli to nie obudzi wreszcie śpiącego społeczeństwa, idącego jak nieme istoty na rzeź, to nie wiem co stanie się dalej z naszym krajem. Zmiana władzy, więcej, zmiana całego systemu władzy z prounijnego i partyjno-kolesiowskiego na polski, narodowy i społeczny, jest absolutną koniecznością. Partie z tym sobie nie poradzą, osobnicy na stanowiskach sami się ich nie pozbawią. Dokonać sanacji może tylko naród, obudzony ze śpiączki w jaką wpędzili go komuniści i kapitalistyczni demokraci. Naród prowadzony przez nowych i prawdziwych przywódców, trzeba ich najpierw znaleźć. Nie wiemy jednak co przeważy, mądrość i zdrowy rozsądek ludzi, czy też prymitywizm, mała stabilizacja i nie wychylanie się, charakteryzujące motłoch. Wszystko co wydarza się wokół nas jest wypadkową tych dwóch tendencji. Oby dobro zwyciężyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz