czwartek, 12 czerwca 2014
Problemy służby zdrowia
Dziś rano media huczały o nagonce jaką aborcyjni zwyrodnialcy wszczęli wobec uczciwych lekarzy odmawiających spełniania czyichś zabójczych zachcianek. Przodują w tym postkomuniści których miejsce jest na śmietniku historii. Pochwaliłem lekarzy ale ilu z nich jest dobrych? W miarę upływu lat i postępu procesów starzenia jestem zmuszony do kontaktów ze służbą zdrowia, szczególnie do wizyt lekarskich. W dyskusji medialnej zwraca się przede wszystkim uwagę na niedostateczne finansowanie publicznej służby zdrowia i wynikające z tego braki w sprzęcie, refundacji leków czy kolejki do specjalistów. Wszystko prawda ale niecała. Pomija się natomiast fachowość, kulturę i zaangażowanie lekarzy a z tym bywa naprawdę bardzo różnie. Obecnie lekarzem może zostać każdy kto ukończy studia medyczne i uda mu się zdobyć pracę o co wcale nie jest łatwo. Ale zdane egzaminy czy zaliczone praktyki nie gwarantują prawdziwych umiejętności. Braki wiedzy, gdy przypadek nietypowy, są na porządku dziennym. Dostosowywanie przepisywanych leków do potrzeb wegetariańskiego czy wegańskiego pacjenta napotyka olbrzymie trudności. "Nas tego nie uczono." Niektóre osoby demonstrują brak kultury i nieopanowanie psychiki wyżywając się na pacjentach, z powściągliwością w tych jedynie granicach aby pacjent się nie poskarżył. Rozdźwięk pomiędzy stanem lekarza a wymogami profesji. Coś takiego właśnie mnie spotkało. Niegrzeczna lekarka, co chwila rozmawiająca przez telefon, a potem nie chcąca słuchać mej opowieści bo czas wizyty wynosi 15 minut. Udzieliła pomocy, owszem, ale po swojemu. Gdyby to była wizyta płatna miałaby przypuszczalnie inny przebieg, ale i to nie jest pewne..A jeśli nie można się dogadać z lekarzem cały proces leczenia bierze w łeb. Muszę jednak zaznaczyć że spotkałem też dobrych lekarzy, po wizycie u
nich nie czujemy się źle lecz jesteśmy zadowoleni. I to jest ważne a
niedoceniane kryterium wartości lekarza - samopoczucie pacjenta po
wizycie. Dlatego w Polsce przyszłości winno się dołożyć starań aby na stanowiska wymagające z natury rzeczy wysokiego poziomu trafiali jedynie ludzie o odpowiednich kwalifikacjach moralnych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz