piątek, 16 maja 2014

Polskie święto

Niedawno zastanawiano się w mediach czy świętować dzień zwycięstwa zgodnie z tradycją radziecką, czyli 9 maja, czy też tak jak na Zachodzie - 8 maja. Charakterystyczne postawienie problemu przez ludzi powierzchownie myślących, a przede wszystkim bez patriotycznych korzeni. No bo co tu właściwie można świętować? Czy Polska, obecna wprawdzie w koalicji antyhitlerowskiej a więc formalnie w obozie zwycięzców, wyszła z wojny rzeczywiście zwycięska? Kraj potwornie przeorany wojną, pozbawiony wolnej państwowości i połowy swego przedwojennego terytorium w wyniku decyzji zakłamanych rzekomo sojuszniczych mocarstw, stał się w istocie najbardziej żałosną ofiarą wojennej katastrofy. Gdy walki ustały była pewna ulga ale nic więcej. Nie mamy więc w tej sprawie powodów do dobrych wspomnień. Natomiast można i trzeba świętować 18 maja rocznicę bitwy pod Monte Cassino, której siedemdziesięciolecie przypada w tym roku. To jest prawdziwie polskie święto pomimo że ofiara życia żołnierzy nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Taki to już nasz los który wielokrotnie powtarza się w historii. Nie było też wdzięczności i zrozumienia. Ktoś opowiadał że jeszcze w latach sześćdziesiątych zwiedzającym zabytki Monte Cassino zalecano nieposługiwanie się językiem polskim ze względu na gniew zakonników obwiniających Polaków o zniszczenie klasztoru w czasie walk. W każdej sprawie są jak widać różne punkty widzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz