poniedziałek, 5 maja 2014
Polski maj
I nadszedł ów miesiąc, przez wielu uznawany za najpiękniejszy w roku. Ja uważam wszystkie miesiące za dobre, każdy otwiera jakieś nowe możliwości. Pierwszy maja został tak silnie naznaczony piętnem komunizmu, oni ten dzień zawłaszczyli, że trudno byłoby nadać mu dziś normalny charakter święta pracy. Zresztą byłoby to święto mocno fikcyjne bo pracy nie ma a jeśli ktoś jeszcze pracuje stał się zakładnikiem i niewolnikiem kapitalistów. Ale historia nas wyprzedziła bo tego właśnie dnia kosmopolici świętują rocznicę wstąpienia do unii a patrioci opłakują utratę wolności Polski co nosi cechy sprytnie zamaskowanego rozbioru. Dlatego za naszego życia nie będzie już można świętować pierwszego maja, tak samo jak z pierwszym września czy trzynastym grudnia, są to dni refleksji i żałoby. Drugiego i trzeciego maja władze organizują patriotycznie wyglądające obchody i byłyby one dobre gdyby nie ogólna codzienna atmosfera polityczna w kraju która stawia pod znakiem zapytania szczerość intencji władz. To jest bardzo wypracowana metoda oddziaływania na psychikę i zachowanie mas, piękna oprawa skrywająca złe zamiary albo robienie dobrej miny do złej gry. Do tego dochodzi trzeciomajowe świętowanie kościelne które łagodnie mówiąc nie każdemu odpowiada. A ja mimo wszystko lubię maj i nie odbiorą mi tego komuniści, kosmopolici, politykierzy i klerykałowie, nawet razem wzięci nie mają na szczęście takiej mocy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz