poniedziałek, 3 lutego 2014
Jak żyć ?
Żyjąc w cywilizacji nie jest możliwe odcięcie się od wszelkich informacji ze świata. Tymczasem otwarcie radia, gazety, a pewnie i telewizora wymaga silnych nerwów i pohamowania swej wrażliwości. Dowiadujemy się o katastrofach, zamachach i wszystkich możliwych nieszczęściach, niezależnych od człowieka, zawinionych przez jednostki, ale przede wszystkim przez system. Słyszymy o decyzjach polityków i rozmaitych ogniw systemu, najczęściej dla nas niekorzystnych, znacznie rzadziej o takich z których można być zadowolonym. Jesteśmy wystawieni na działanie zmasowanej, prymitywnej, bezmyślnej propagandy, jak chociażby ostatnio w sprawie Ukrainy, która nie zaszkodzi wprawdzie myślącym ale jest ogromnym zagrożeniem dla ludzi bezrefleksyjnych i łatwo ulegających medialnemu wpływowi. Nad zachowaniem mas pracują sztaby specjalnie zaangażowanych psychologów. Propaganda sukcesu jest ciągle obecna. Ileż to razy słyszymy o końcu kryzysu i o poprawie losu różnych grup społecznych. Cytując klasyka jest to zwyczajne opium dla ludu. Wiele tematów zastępczych w celu odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów. Jest wprawdzie dopuszczona odrobina krytyki negatywnych zjawisk, ale w ściśle określonych granicach i ma to raczej jedynie służyć rozładowaniu negatywnych nastrojów, niczemu więcej. O prawdziwych problemach nie mówi się dostatecznie głęboko i szczerze, poza tym od mowy do rozwiązania owych problemów daleka droga. Nie ma formalnej cenzury ale działają blokady redakcyjne i strach albo instynkt samozachowawczy dziennikarzy, i tak już wcześniej wyselekcjonowanych. A bieda, bezrobocie, bezdomność, demoralizacja, postępująca utrata niepodległości Polski, drążą tkankę społeczną jak rak. Jednostka musi się z tym wszystkim zmagać swymi najczęściej słabymi siłami. Nierzadko słyszymy więc o samobójstwach nieszczęsnych. Wiecznie aktualne pytanie: "Jak żyć?". Filozof Kołakowski odpowiedział na nie w 1968 roku po wydarzeniach marcowych: "Tak aby przeżyć s...synów." I to jest niestety ciągle aktualne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz