poniedziałek, 29 października 2012

Oczywisty dowód

Przedwczoraj nastąpiła śmierć chorążego Remigiusza Musia, jednego z nielicznych świadków katastrofy smoleńskiej. Kolejne z serii "samobójstw" osób niewygodnych dla systemu i Rosji. Chociaż jak zawsze "nie stwierdzono działania osób trzecich" to nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w wersję samobójstwa. Łatwo można wyobrazić sobie sposób mordu przez profesjonalistów którzy nie pozostawiają śladów. Nie wiadomo tylko czy byli oni z Polski czy z Rosji i kogo następnego mają na liście. Ale to co się stało jest oczywistym dowodem zbrodni smoleńskiej którą próbuje się w ten sposób zatuszować. W zaistniałej sytuacji należy zebrać w jedno miejsce wszystkie osoby mające taki związek ze sprawą smoleńską że są zagrożone fizyczną likwidacją i zapewnić im stałą ochronę. Rzecz jasna jest to możliwe tylko poza oficjalnymi strukturami reżimowymi. Powinno to zorganizować środowisko patriotyczne z wykorzystaniem dobrych ludzi z wojska i policji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz