piątek, 5 sierpnia 2011
Bunt młodzieży, sukcesy i klęski
Wybuch ruchu hippisowskiego, pół wieku temu w USA, miał słuszne i ważne przyczyny. Młodzież zbuntowała się przeciwko systemowi pełnemu krzywdzących patologii. Przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia pozbawionemu wyższych wartości, wdrażanemu celowo przez kapitalizm. Przeciwko krzywdzącym i oszukującym władzom, politykom, biznesmenom, księżom. Przeciwko wojnie i obowiązkowej służbie wojskowej, zabijaniu zwierząt, niszczeniu matki ziemi. Przeciwko obłudzie, nienaturalności i ograniczaniu wolności jednostki. To wszystko miało sens i było dobre. Ale słuszny bunt nie wystarczy, trzeba jeszcze wiedzieć co robić dalej, i to okazało się dla tej młodzieży za trudne. Odrzucali również dobre rzeczy z otaczającego ich świata, bezkrytycznie przyjmując nowe rozwiązania, zaczęli odurzać się narkotykami, niektórzy weszli na drogę przestępstwa a nawet zbrodni. Stopniowo ruch hippisowski zamierał. Szansa uzdrowienia świata została zaprzepaszczona chociaż po hippisach pozostały też dobre rzeczy, głównie w świadomości kolejnych pokoleń. Jedną z największych porażek zbuntowanej młodzieży było odrzucenie normalnej muzyki, poważnej i lżejszej, i zastąpienie jej rockiem. Jazgot elektrycznych gitar i niewłaściwie użyta perkusja tworzą obrzydliwy hałas, nie mający nic wspólnego z muzyką. Mimo że o gustach się nie dyskutuje, trzeba nie mieć minimum kultury i wrażliwości aby słuchać czegoś takiego. Dlatego współczuję uczestnikom Przystanku Woodstock który właśnie się rozpoczął.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz