poniedziałek, 25 października 2010

Podziw i oburzenie

Te dwie przeciwstawne reakcje towarzyszą mi w związku z ostatnimi rewelacjami WikiLeaks. Podziwiam odwagę, pracowitość i poświęcenie tego portalu w trosce o ujawnienie zła które dzieje się na świecie. Czy ich działalność nie jest przez kogoś sterowana? Nic na to nie wskazuje, mocarstwa które można by o to podejrzewać są przedstawiane w raportach WikiLeaks bardzo źle. I oto właśnie w tych dniach ogłoszono ogromną ilość informacji o zbrodniach popełnionych w czasie okupacji Iraku. Rzekoma zachodnia wolność i demokracja zamieniła się w tym kraju w piekło. Inaczej zresztą być nie mogło bo imperialistyczna napaść na Irak i długotrwała okupacja musiały spowodować spustoszenie. Jak zawsze w takich momentach pojawili się liczni kolaboranci bezkarnie mordujący i dręczący niewinnych. A to wszystko dla ropy i w celu podporządkowania USA całego świata który da się podporządkować. I nasz kraj winny udziału w rozlewie krwi. Mamy dziś gorzką satysfakcję że protestowaliśmy przeciwko temu bezprawiu słusznie, jak najsłuszniej, ale tępe i egoistyczne społeczeństwo nie zareagowało. Pozwoliło politykom czynić zło, bo to daleko, to nas nie dotyczy. Czyżby? Dotyczy i to bardzo, ale prymitywy nie zrozumieją, nie zechcą zrozumieć. Pokój całemu światu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz