czwartek, 11 lutego 2010
Uzdrowić sądownictwo !
Wczorajsze wstrząsające morderstwo policjanta w Warszawie, dokonane przez młodocianego chuligana, skłania do głębokiej refleksji. Dużą część winy za takie przypadki ponoszą bowiem twórcy przesadnie łagodnego prawa, które rozzuchwala sprawców. Argumentuje się zazwyczaj względami humanistycznymi, są one jednak niestety tylko kulturalnym oderwaniem się od rzeczywistości. A rzeczywistość jest taka, że zbrodniarze winni być karani z całą surowością, zarówno w celu oddziaływania na zdemoralizowaną część społeczeństwa jak i przede wszystkim dla wymierzenia sprawiedliwości poprzez pomszczenie cierpienia niewinnych ofiar. Sądownictwo w Polsce nie wypełnia tych zadań z wielu powodów, szczególnie jednak ze względu na wadliwe prawo, które bierze w obronę sprawcę przestępstwa zapominając o pokrzywdzonych. Czy jakikolwiek wyrok poza karą śmierci, której generalnie nie popieram ale są sytuacje szczególne, w sprawie o zabójstwo gdy nie ma żadnych wątpliwości co do osoby sprawcy, można uznać za sprawiedliwy? A jeszcze, czy taki młodociany morderca wziął się znikąd? Nie, on miał rodziców bądź opiekunów którzy powinni również odpowiadać za stworzonego przez siebie potworka, tak jak właściciel wściekłego psa ma odpowiadać za wypuszczone zwierzę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz