czwartek, 30 maja 2019

Po głosowaniu

Oczywiście cieszę się że PiS ograło tzw. koalicję europejską, bo jednak różnica pomiędzy nimi jest wyraźna. Chociaż sposób osiągnięcia zwycięstwa był osobliwy. Aby zyskać przychylność wyborców wystawiono znanych i lubianych polityków. Ale co to za honor zostać europosłem, jeśli traci się stanowisko ministra polskiego rządu? Dla mnie to jest degradacja, jeśli pominąć kwestię finansową. Z drugiej strony, akceptacja PiS utrwala jego wszystkie błędy, o których wspomniałem poprzednio. Atakowana ze wszystkich stron Konfederacja nie przekroczyła progu wyborczego. Tolerancyjni wyborcy dopuścili za to sodomitów do reprezentacji Polski w europarlamencie - hańba! Zagłosowali na byłe szyszki komunistyczne - hańba! I na wszelkich innych antypolaków - hańba! W niektórych rejonach naszego kraju wyniki były o wiele gorsze od średniej ogólnopolskiej, tak dzieje się stale, niestety!, u mnie w Sopocie, gdzie koalicja zwyciężyła z nadmiarem. I ten bezsens, wręcz głupota euroentuzjastów, którzy masowo poparli kandydatkę bez doświadczenia politycznego, za to z prokuratorskimi zarzutami, tylko dlatego że jest wdową po zamordowanym prezydencie Gdańska. Podsumowując, wybory ukazały raz jeszcze wielką słabość demokracji, systemu w którym głos mędrca i głos głupca są traktowane jednakowo.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz