piątek, 11 sierpnia 2017
Szaleństwo nauki
Spokojny wieczór. W radiu audycja o opublikowanych ostatnio zadziwiających pracach genetyków. Pani profesor tej dziedziny wiedzy bez zastrzeżeń opowiada o osiągnięciach swych zagranicznych kolegów. Mowa o ingerencji w geny człowieka w zarodkach ludzkich, którym dopuszcza się żyć najwyżej dwa tygodnie. Fakt morderstwa małego człowieczka nie wzrusza współczesnych Mengele. Kolejnym wynalazkiem jest dziecko trojga rodziców. Jedna matka dostarcza jądro komórki jajowej, druga jej otoczkę, ojciec na razie jest jeszcze tylko jeden. Czyje będzie dziecko nikogo nie obchodzi. I wreszcie zwalczenie wirusów żyjących w ciele świni, po to aby można było pobierać świńskie narządy, aby wszczepić je człowiekowi. Uzasadnieniem tych okropnych, pseudonaukowych eksperymentów ma być chęć pomocy ludziom chorym, jednak z całkowitym pominięciem etyki i zgodności z naturą. Bez wątpienia chodzi tu także o sławę i pieniądze, pewnie duże pieniądze. Jednak prawdziwym, głębokim źródłem mentalności tych eksperymentatorów i ich przyszłych klientów czy pacjentów jest zupełna niewiara. Z postawy ateistycznej wynika kurczowe trzymanie się tego życia, za wszelką cenę, choćby dosłownie po trupach, bo śmierć jest dla tych ludzi końcem wszystkiego. Szczęśliwi wierzący, którzy nie upadli tak nisko bo mają nadzieję. Doceniajmy zatem skarb wiary, gdyż jest ona siłą sprawczą prawego życia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz