piątek, 24 czerwca 2016
Dzień wielkiej radości
Chwała Opatrzności, która czuwa i ma ostatnie słowo w każdej sprawie dziejącej się pod słońcem. Obywatele Wielkiej Brytanii dokonali słusznego wyboru opowiadając się za wolnością od unijnego superpaństwa. Brexit stał się faktem i przyczyną radości i nadziei dla wszystkich normalnych, uczciwych Europejczyków. My w Polsce możemy sobie nawet wyobrazić, że za sprawą rozbicia unii przez Anglików odzyskamy utraconą wolność i suwerenność. Byłaby to dziejowa rekompensata za brytyjskie układy w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, które skazały nas kiedyś na stalinowską niewolę. A może dojdzie do tzw. efektu domina i zło rozsypie się w krótkim czasie, uwalniając wszystkich? Co będzie zobaczymy, dziś na pewno możemy się weselić. I to pomimo perturbacji ekonomicznych, którymi nam grożą, wszak siły zła nigdy łatwo nie rezygnują. Jeśli dojdzie do trudności przetrzymamy je, pamiętając że to tylko zjawisko przejściowe. Mam nadzieję że Polacy zmądrzeją i raz uwolnieni nigdy nie zgodzą się już na założenie sobie kajdan, choćby były nie wiadomo jak sprytnie ukryte. Hańba polskim politykom, bez względu na zajmowane stanowisko, którzy okazują żal z powodu Brexitu. Słuchałem też dziś komentarzy Radia Maryja, nieżyczliwych wobec decyzji Anglików. Czuć że idea zjednoczenia Europy przez papiestwo zajmuje ciągle umysły watykańskich strategów. Zwycięstwo zwolenników Brexitu było możliwe dzięki determinacji i zdyscyplinowaniu patriotycznie nastawionego elektoratu. Jak powiedział jeden z brytyjskich komentatorów: Ci ludzie pobiegliby boso po tłuczonym szkle aby zagłosować. Nasz naród potrzebuje pilnie podobnego przebudzenia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz